Spis treści:
Czy oglądanie porno to zdrada? Cześć, byłem detektywem specjalizującym się w sprawach małżeńskich, ale też psychologiem z wieloletnim doświadczeniem w terapii par. A prywatnie? Mężem, który wie, jak trudne bywają rozmowy o intymności w związku. Na blogu szpiegowskie.com często poruszamy tematy zdrady, ale dziś skupię się na czymś subtelnym: czy oglądanie porno przez partnera to zdrada? Jako fachowiec od tropienia niewierności widziałem, jak to niszczy relacje, ale też jako psycholog wiem, że granice są płynne. Podzielę się praktycznymi radami, opartymi na moich obserwacjach i badaniach – bez moralizowania, tylko fakty i kroki, które pomogą ci to ogarnąć.
Oglądanie porno – rozrywka czy zdrada
Poglądy na ten temat są różne bo każdy człowiek jest inny. To co jest oczywiste to biologia. Sposób przeżywania świata przez mężczyzn ma swoją charakterystykę. Oglądanie filmów porno jest powszechne i trudno widzieć w tym coś złego. Problemem jest oczywiście nasza kultura, która jest zakłamana i często oparta o podwójną moralność.
Zobaczmy co mówią badania (podeprę się badaniami w USA bo to społeczeństwo jest nieco bardziej „wolne” w wypowiedziach): Badanie z PubMed (2020): 91,5% mężczyzn i 60,2% kobiet zadeklarowało oglądanie pornografii w ciągu ostatniego miesiąca (próbka dorosłych osób badanych w USA). „Zadeklarowało” a więc poziom tych co oglądają jest w rzeczywistości znacząco wyższy. W praktyce oznacza to, że prawie 100% mężczyzn ogląda porno. Niecałe 10% po prostu się do tego nie przyznaje (zostawiam margines kilku procent, że ktoś całkiem się od tego odcina ale nie są to zachowania „normalne”).
Byłoby więc grzechem obrażać się na rzeczywistość. Nie sposób na pytanie czy oglądanie porno to zdrada – odpowiadać twierdząco. NIE – oglądanie porno to nie zdrada.
Czy oglądanie porno to zdrada emocjonalna – przypadki uzależnienia
Ten aspekt ma inne wymiary. Może być efektem różnych czynników takich jak długofalowa frustracja (czyli przeciągły stres związany z niemożnością pokonania problemów), problemy w związku i wiele wiele innych. Mogą to też być problemy finansowe, problemy z własną identyfikacją, różne pułapki w które uzależniony wpadł. W artykule To nie zawsze zdrada opisujemy też inne scenariusze. Jednym z nich jest właśnie uzależnienie od pornografii.
Oglądanie porno trudno więc uznać za zdradę. Również za zdradę emocjonalną. Ludzie uzależnieni od porno kochają swoich partnerów i nie chcą ich stracić.
Czy porno niszczy relacje?
Znów nie ma tu jednej odpowiedzi ale… Są pary, które razem oglądają filmy porno i daje im to niezłą rozrywkę. Dzielą się w czasie oglądania swoimi fantazjami i to związek wzmacnia (każdemu życzę takiego związku). Są też inne pary, w których ta strefa jest „zamiatana pod dywan”, wypierana. Często spychana do sfery zabiegów niemal higienicznych. A więc co jednym pomaga, innych niszczy.
Osobną sprawą są uzależnienia od pornografii. W tym przypadku trzeba powiedzieć: tak – takie porno przynajmniej utrudnia życie wszystkim. Przyznam, że warto wtedy pójść do psychologa. Ale z pewnym zastrzeżeniem: uzależnienie zawsze jest skutkiem. Nie walczymy z samym oglądaniem porno. Kluczowe jest rozpoznanie przez psychologa i terapia.
Jeśli przyjrzysz się temu co napisałem powyżej to myślę, że zgodzisz się ze mną, że to wszystko różni się mocno od klasycznej zdrady. I nie powinno też być tak traktowane.
Jako mąż – jak to naprawić w praktyce
W moim małżeństwie nauczyłem się, że intymność to nie tylko seks, ale budowanie mostów. Oglądanie porno może być ucieczką od rutyny, stresu czy niezaspokojonych potrzeb – badania Kinsey Institute pokazują, że 80% mężczyzn i 30% kobiet to robi regularnie. Więc nie traktujmy tego jako zdradę. Ale jeśli boli partnera, ignorowanie tego to egoizm. Jako mąż i psycholog mówię: porozmawiajcie bez oskarżeń.
Praktyczna rada:
- Rozpocznij rozmowę spokojnie: Wybierz neutralny moment, np. przy kawie. Powiedz: „Czuję się niepewnie, gdy wiem, że oglądasz porno – pogadajmy o tym”.
- Eksperymentujcie razem: Spróbujcie oglądać razem, jeśli oboje jesteście otwarci – to może ożywić waszą sypialnię.
- Szukajcie pomocy: Jeśli to eskaluje, idźcie do terapeuty seksualnego.
- Dbaj o siebie: Jeśli jesteś zazdrosny, pracuj nad samooceną. Jeśli oglądasz, ogranicz częstotliwość i inwestuj w partnera.
Podsumowując, oglądanie porno nie musi być zdradą – to narzędzie, nie wróg. Klucz to komunikacja i granice. Jako detektyw, psycholog i mąż wiem, że szczerość leczy rany szybciej niż jakiekolwiek śledztwo.