Przedziwne. Wciąż żyjemy w społeczeństwie, w którym lepiej jest zaciemnić obraz niż pokazać go śmiało, w pełnej jawności. Zasada ta dotyczy zwłaszcza niektórych zawodów. Prym wiodą prawnicy ale detektywi idą w ślad za nimi. Uważają, że lepiej jest klienta „ściemniać” i odkryć ile z niego da się wyciągnąć niż uczciwie powiedzieć co ile kosztuje. Brak jawności w tym temacie jest przyczyną, która hamuje rozwój tego rynku w Polsce.
Postanowiłem pokazać jak wygląda funkcjonowanie tego rynku.

Detektywi są naturalną częścią rynku szpiegowskiego. Zazwyczaj obarczeni przeszłością pracy w policji czy służbach, nie wszyscy zdążyli wchłonąć zapach wolnego rynku.
Wiem, że wielu z Was chciałoby skorzystać z ich usług ale brak jawności dot. reguł cenowych (czy mnie na to stać) jak również brak wiedzy co do standardów ich pracy powoduje, że rzadko kto decyduje się na skorzystanie z ich usług.
W kolejnych kilku artykułach powiem o stosowanych cenach, zakresie wykonywanych działań oraz na co zwracać uwagę przy kontaktach i wyborze agencji detektywistycznej.

Zacznijmy od:

  • Ile mnie to będzie kosztować?

Oczywiście zakres usług jest nieograniczony. My skoncentrujmy się na sprawach dotyczących pomocy w ustaleniu „czy jestem zdradzany/-a ?
Poziom cen jest różny w różnych regionach kraju. Dla większej przejrzystości pisać będę o strefie poza warszawskiej. Zakładając, że nie zostaniesz zaklasyfikowany jako ten z „wyższej półki” za śledzenie osoby przez kilka dni (powiedzmy 5-7 dni) powinieneś zapłacić około 6-10.000 zł.
Stawka za dzień śledzenia to ok. 1.500 zł netto.
Jeśli nie będziesz chcieć czegoś „specjalnego”, czyli zdjęć lub zebranie jakiś dokumentów to powinieneś zmieścić się w dziesięciu tysiącach za akcję (czyli ustalenie kto z kim i kiedy). Oczywiście o ile dopisze Ci szczęście bo jeśli spotkania kochanków są raz na dwa tygodnie to potrzebny czas obserwacji może być dłuższy.

Czy to dużo? Nie, jeśli Cię na to stać i jeśli wybierzesz rzetelną agencję. Zdejmą ci z głowy stres związany z własnym działaniem- za to zapłacisz. Z drugiej strony: ty sam/sama wiesz najlepiej jakie są zwyczaje żony/męża. Czasami skorzystanie z takich narzędzi jak Podsłuch w listwie czy GPS tracker może być znacznie tańsze i bardziej niezawodne. Słowem: płacisz za wsparcie i przerzucenie części cierpienia i pracy.

  • Czy ta kwota może być niższa?

Z całą pewnością możesz trafić na detektywa, agencję znajdującą sie w potrzebie i dostaniesz niższą cenę. Nie licz jednak na cud. To Ty jesteś pod ścianą. Będzie Ci się ciężko rozmawiało.
Niższe ceny proponują też agencje, które funkcjonują od przypadku do przypadku.
To drugie poważne zagrożenie: brak profesjonalizmu i warsztatu (także sprzętu). Wolni strzelcy rzadko prezentują wystarczający standard pracy.
Ale o tym w następnym artykule…

Link do tej notki:

http://szpiegowskie.com/?p=67#more-67